Lotnisko Kuala Lumpur! Ponad dwanaście godzin lotu, czternaście godzin czekania na
następny lot na Bali. Zmęczeni, niewyspani...gorąco...Już nie możemy się doczekać kiedy będziemy na miejscu...no i wreszcie uzupełnimy bloga :)
"Podróż przecież nie zaczyna się w momencie, kiedy ruszamy w drogę, i nie kończy, kiedy dotarliśmy do mety. W rzeczywistości zaczyna się dużo wcześniej i praktycznie nie kończy się nigdy, bo taśma pamięci kręci się w nas dalej, mimo że fizycznie dawno już nie ruszamy się z miejsca. Wszak istnieje coś takiego jak zarażenie podróżą i jest to rodzaj choroby w gruncie rzeczy nieuleczalnej."Ryszard Kapuściński
Archiwum bloga
-
▼
2011
(35)
- listopada (16)
- października (18)
- września (1)
10 października 2011
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
dajcie znać co u Was
OdpowiedzUsuń